Czasy się zmieniają.
Dojrzałam do mieszania kolorów. Ba, nawet wolę akwarele od plakatówek ;) Oglądając masę prac, które swój wdzięk zawdzięczały głównie akwarelom lub distressom (tak, tak, nimi też się przepięknie maluje) pozazdrościłam talentu i zaczęłam próbować własnych sił.
W myśl zasady "wszystko co piękne rodzi się w bólach" zaczęłam próbować. I choć miałam z tego mnóstwo zabawy to owszem - rozmazanie konturów było nieco bolesne ;)
"Koci folk" ;)
tekturka pierwszy raz przeze mnie potraktowana plakatówkami
do pracy wykorzystałam:
- tekturkę prawdopodobnie z wycinanka.net
- tekturkę prawdopodobnie z wycinanka.net
- arkusz folkowy od GoScrap.pl
- plakatówki, wygrzebane z odmętów szafki w rodzinnym domu, pamiętają jeszcze czasy podstawówki chyba
"sowa"
Na drugi ogień poszły akwarele - w formie kredek, ale z zastosowaniem na mokro i sucho.
w pracy użyłam:
- arkusz z Galerii Papieru - kapuśniak pomarańczowy
- arkusz z Galerii Papieru - kapuśniak pomarańczowy
- stempel Santoro Gorjuss - "the owl"
- zawieszka sowa miedziana od Craftmania.pl
- wstążeczka zapewne zakupiona w pasmanterii (była częścią prezentu)
* tutorial na wiązanie kokardek: https://www.youtube.com/watch?v=Tqyam6orCQA





