czwartek, 28 maja 2015

powrót do przeszłości, część I

Boxy ślubne się robią, dojrzewają. Papierowe kwiatki powoli nabierają kolorów i kształtów... W tym twórczym międzyczasie odkopałam trochę wspomnień.
Zawsze miło wraca mi się do projektu, który wykonałam jesienią 2013 roku z wykorzystaniem suszonych liści. Całość starałam się utrzymać w jesiennym, leśnym klimacie. Oczywiście w chwili obecnej naniosłabym pewne techniczne i kosmetyczne poprawki, ale cały zamysł nadal pozostaje mi bardzo bliski i chętnie go jeszcze kiedyś powtórzę :)



Wykorzystanie suszonych liści tak bardzo mi się spodobało, że tamtej jesieni powstała jeszcze druga kartka. W tej chwili aż się prosi o postarzenie brzegów... ale nadal mam do niej spory sentyment :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz